Podstrzelona, lubiąca artystyczny nieład w domu i w kuchni. Bywająca na diecie, bo kiedy już jem za dużo, trzeba się przywołać do porządku. Ale nawet wtedy nie przestaję kochać jedzenia i próbuję zadowalać podniebienie dietetycznymi kąskami. Z miłości do jedzenia i jego różnorodności i również z miłości do mego lubego, któremu chcę nieba przychylić - a jak wiadomo przez żołądek do serca.
Blog > Komentarze do wpisu

Bułeczki razowo - żytnie

....mój luby powiedział wczoraj, że powinnam sie ożenić z piekarnikiem :P

Więc mu na złość ( w końcu z mojego ukochanego piekarnika nie będzie szydził!) upiekłam bułeczki tylko dla siebie!!! :) zainspirowana dorotus, stwierdzam, że następnym razem będę próbowała moydfikować przepis i zrobić je na zakwasie :)

Pyszne!! w w środku o konsystencji jak ciabata, na zewnątrz skórka mięciunia, trochę kwaśne jak razowe pieczywo. Dziś w pracy kanapki były pyszne!! Zjadłam wszystkie co miałam z samego rana :( ...dobrze że w domu jeszcze zostały:)

Składniki na około 8 bułek:

  • duży kubek wody (ok. 300ml)
  • 1 i 1/3 szkl mąki pszennej razowej chlebowej
  • pół szklanki mąki pszennej chlebowej
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • 2 łyżki mleka w proszku ( jesli nie macie, to wodę zastąpcie płynnym mlekiem)
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 2 łyzeczki cukru
  • 25 g  roztopionego masła
  • 7 g drożdży suchych lub 14 g drożdży świeżych

Wszystkie składniki wrzucamy do jednej michy i robimy ciasto :) Ja robiłam łyżką bo jest dość klejące i mało spójne. Jeśli będzie za "lejące" to podsypcie mąki, najlepiej żytniej, albo razowej, bo ta najlepiej chłonie wodę.

Uformujcie kule i zostawcie ciasto do wyrośnięcia aby podwoiło objetość.

Po tym czasie ciasto lekko wyrobić i podzielić na 8-10 równych części. Zrobić kulki, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i oprószyć dość mocno mąką pszenną. Przykryć ściereczką i pozostawić na 40 minut do wyrośnięcia.

Po tym czasie zrobić w bułkach "przedziałek". Musi byc głęboki, prawie do samej blachy. Można to robić nie ostrą końcówką noża, końcówka drewnianej łyzki, albo poprostu ręką :) Po tej "operacji" Zostawić jeszcze 5 minut.

Wstawić do nagrzanego piekarnika do 220oC na 15 minutek.

Studzić na kratce.

SMACZNEGO !!!

piątek, 25 listopada 2011, feniksowakuchnia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
panna_ce
2011/11/26 01:16:31
wygladają niesamowicie apetycznie :) już wiem, że pieczenie ich zajmie mie jutro przedpołudnie :)
Lista Blogów Kulinarnych Durszlak.pl
Liczniki