Podstrzelona, lubiąca artystyczny nieład w domu i w kuchni. Bywająca na diecie, bo kiedy już jem za dużo, trzeba się przywołać do porządku. Ale nawet wtedy nie przestaję kochać jedzenia i próbuję zadowalać podniebienie dietetycznymi kąskami. Z miłości do jedzenia i jego różnorodności i również z miłości do mego lubego, któremu chcę nieba przychylić - a jak wiadomo przez żołądek do serca.
czwartek, 30 kwietnia 2015

Jak to życie weryfikuje plany, czas, chęci.....a nawet zainteresowania.

Dłuuugo mnie nie było. Po pierwsze za sprawą ciąży. Pierwsze miesiące - były dla mnie męką - odruch wymiotny przy jakimkolwiek zapachu mięsa. Piłam tylko Cole i jadłam suchy makaron.

Wiec gotowanie musiałam odłożyć na bok, a później...wypoczywałam, spalam, umysł miałam zaprzątnięty zupełnie czyms innym :)

Pomimo tego gotowałam i gotuję nadal. Jest to nadal moja małą pasją, ale po urodzeniu mojej córeczki - odnalazłam większą.

Teraz wiem, że gotowanie mnie cieszy, wycisza i daję radość, ale w między czasie pojawiło się coś innego :)

Tworzenie - najpierw dla mojej córeczki - a potem - dla innych dziewczynek :)

Obdarowane spineczkami, kokardkami...ach.. i te ich wielkie oczy kiedy widzą te spinkowe cuda :)

Dlatego teraz zajmuję się Handmadem :)

Zapraszam na moją stronę - https://www.facebook.com/SzpUlinkaHandmade

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=40253182

http://pl.dawanda.com/shop/SzpUlinka

 

 

Gotować będę dalej, zaglądam do Was dalej :)

Dziękuję za pozytywne komentarze, odwiedziny i słowa uznania.

Trzymajcie się ciepło :*

 

 

 

 

niedziela, 02 grudnia 2012

Ogłaszam wyniki ! Nie oczekiwałam tyle zgłoszeń :)

Konkurs wygrała Marika Wojciechowska (http://dzikowiec-od-kuchni.blogspot.com/)

Mój werdykt może się wydać trochę dziwny ale już ogłaszam dlaczego.

Babeczka, może nie jest "najpiękniejsza", ale jest najciekawsza.

Ja tez nie umiem robić pięknych zdjęć, takich jak Dorotus i nie mam odpowiedniego sprzętu.

Babeczki Mariki tez nie są super na zdjęciach, ale przepis był na tyle ciekawy , że mnie urzekł :) A że jestem zdania, że połowa blogów jest "poważana" nie dzięki kunsztowi kulinarnemu, tylko zdjęciom, dlatego przyznałam Marice tą nagrodę.

Serdecznie gratuluję :)

A poniżej podaję przepis na babeczki Mariki :)

 

 

"Muffinki pieczone w lodowych wafelkach

 

Składniki:
- 220 g mąki pszennej,
- 160 g cukru,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 2 jajka,
- szczypta soli,
- 150 ml gazowanego napoju pomarańczowego,
- 100 ml oleju,
- skórka otarta z 1/2 pomarańczy (wcześniej dokładnie umytej i wyparzonej),
- 2 łyżki groszków czekoladowych,
- wafelki do lodów (z całej porcji wychodzi ok. 20 muffinek, ale jest to zależne od wielkości wafelków - moje były małe i wąskie w środku),
- dodatkowo - lukier pomarańczowy: pół szklanki cukru pudru, łyżka lub dwie soku z pomarańczy,
- dekoracja: skórka otarta z pomarańczy, groszki czekoladowe.

Wszystkie składniki mokre mieszamy w misce za pomocą trzepaczki (jajka, napój, olej). Składniki suche łączymy w osobnej misce (przesiana mąka, proszek do pieczenia, cukier, sól, skórka pomarańczowa). Zawartość obu misek łączymy w jednej. Mieszamy krótko, tylko do połączenia składników. Na koniec dodajemy groszki czekoladowe i delikatnie mieszamy. Wafelki napełniamy ciastem do 2/3 wysokości (przed napełnieniem warto sprawdzić, czy wafelki stoją stabilne - jeśli nie, można delikatnie spiłować spód nożem - pamiętając, by nie przedziurawić). Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy do suchego patyczka (ok. 15 minut). Po upieczeniu studzimy na kratce. Gdy będą już zimne, polewamy lukrem (energicznie mieszamy cukier puder z sokiem z pomarańczy - ilość soku można regulować, w zależności od pożądanej konsystencji). Dekorujemy skórką pomarańczową i groszkami. Wstawiamy do lodówki.

Smacznego!"

sobota, 24 listopada 2012

Już są !!! :D Świąteczne pierogi !!!

Oszczędziłam sobie czasu przed Wigilią, lepiąc je już dziś :)

Teraz czekają w zamrażalniku na ten najpiękniejszy dzień w roku, aby zniknąć w naszych brzuszkach :)

Powiem szczerze, że ciasto na pierogi zawsze sprawiało mi trudności, bo albo za twarde, albo się rozlatywało, albo za mało elastyczne, ale znalazłam w końcu złoty środek :) Ciasto jest mięciutkie, a to za sprawą odrobiny masła.

Farsz przygotowałam dzień wcześniej aby miał szansę ostygnąć.

Składniki na farsz (na podwójną porcję ciasta):

  • 1 kg kapusty kiszonej
  • 5 garści suszonych grzybów
  • 0,5 kg pieczarek
  • 1 cebula
  • Ziele angielskie, 1 listki laurowe
  • Sól, pieprz

Zalewamy grzyby wrzącą wodą. Kapustę siekamy drobno. Wrzucamy do garnka i gotujemy przez ok. godzinę do miękkości razem z solą, listkami laurowymi i zielem angielskim. W między czasie dolewamy wody z grzybów aby kapusta nabrała od nich aromatu oraz dodajemy posiekane grzyby.

Pieczarki i cebulę siekamy drobno, podsmażamy cebulę i wrzucamy pokrojone pieczarki, solimy je i pieprzymy. Smażymy do czasu, aż większa część wody wyparuje. Wrzucamy do gotującej się kapusty i gotujemy jeszcze przez 10 minut.

 

Składniki na ciasto (wychodzi ok. 40 szt.):

  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka wrzątku
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżki oliwy
  • spora łyżka masła

Mąkę wysypujemy na stolnicę i mieszamy z solą. Robimy wgłębienie. Dodajemy zimne pokruszone masło i oliwę, zalewamy wrzątkiem i siekamy nożem, dopóki będziemy w stanie wyrabiać ciasto ręką, tak aby się nie poparzyć. Wyrabiamy gładkie ciasto i cienko wałkujemy.

Szklanką wycinamy kółka, nakładamy na nie farsz i zlepiamy :)

Wrzucamy na osoloną wrzącą wodę i gotujemy 4-5 minut.

Podawać z podsmażoną cebulką lub natką pietruszki :)

SMACZNEGO!




piątek, 23 listopada 2012

Uwielbiam takie zupy! z mięsem i masą warzyw, którymi można najeść się do syta. Pikanteria i przyprawy, które rozgrzewają jesienią :) a na dodatek zupka idealnie nadaje się na diecie Dukana w fazie P+W :)

POLECAM!

Składniki:

  • 500g mięsa mielonego drobiowego
  • 1 jajko
  • 1 duża cebula
  • 1/4 szklanki wod gazowanej
  • pół główki białej kapusty
  • 2 marchewki
  • pół pora
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 czerwona papryka
  • słoiczek przecieru pomidorowego (ja dałam dwa, bo lubię intensywną)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/4 łyżeczki chilli
  • kminek
  • 3 listki laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego
  • sól, cukier

 

Mięso mielone rozrabiamy z jajkiem, solą, wodą gazowaną i posiekaną cebulą. Formujemy małe klopsiki i wrzucamy na wrzącą wodę. Dodajemy ziele, listek, i poszatkowaną kapustę oraz resztę warzyw pokrojonych w kostkę.

Gotujemy 15 minut. dodajemy przecier, czosnek przeciśnięty przez praskę, chilli i kminek.

Doprawiamy solą. Dosypujemy cukier dla zrównoważenia smaków.

SMACZNEGO !!!



wtorek, 20 listopada 2012

Bardzo
dziękuję Chochelce za zaproszenie do zabawy :)

Już wyjaśniam o co chodzi ! :)

 





Co to jest Liebster Blog?

Jest to zaproszenie do zabawy, mającej na celu zwiększenie popularności bloga, który
nie jest jeszcze dobrze znany w sferze kulinarnej. Otrzymuje się je od innego
blogera (ja dostałam od ElkiChochelki :)).

Dzięki zasadzie nominacji kolejnych blogów, można zyskać większą popularność i większą
ilość obserwatorów, popularność.

Jeśli otrzymacie taką nominację należy odpowiedzieć na 11 pytań (zadanych przez
blogera obdarowującego nominacją), a następnie wytypować 11 kolejnych blogerów(
nie można tutaj podać blogera, która zaprosił Cię do zabawy :)) i ich o tym
poinformować. Przy okazji też należy zadać im 11 pytań :)

Moje odpowiedzi:

1.Kawa czy herbata?

Herbata!
Zdecydowanie! Z imbirem i pomarańczą :)

2. Tytuł Twojej ulubionej książki?

„Popiół i żar. Wspomnienie.” Franka Mc Courta.

3. Jaka jest Twoja największa wada?

Roztrzepanie i słomiany zapał.

4. Jaka jest Twoja największa zaleta?

Ooo!!! Jest ich tak dużo….;) ale chyba, to że idę przez życie z dewizą „Co ma być, to
będzie” i niczym się nie przejmuję :)

5. Które święta bardziej lubisz: Bożego Narodzenia czy Wielkanocne?

Wielkanocne. Śmieszą mnie te wszystkie kurczaczki :)

6. Jaka jest Twoja pasja?

Książki, Gotowanie i mój MĄŻ! :)

7. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?

Lato.

8. Jakie jest Twoje popisowe danie?

Hmmm…Bitki? Indyk z owocami? Albo nie ! Kapuśniak…. Dużo tego J

9. Wolisz jeść czy gotować?

I jedno i drugie, ale jeść w przypadku gdy ktoś mi ugotuje J Smakuje mi lepiej niż samo przez siebie zrobione.

10. Jaki smak z dzieciństwa najbardziej zachował się w Twojej pamięci?

Rosół mojej babci i guma Donald.

11. Jaki jest Twój ulubiony Kolor?

Czarny.

 

A oto moje pytania:

  1. Ryż, ziemniaki, kasza, czy makaron?
  2. Ulubiony przyrząd w kuchni?
  3. Ulubiony blog?
  4. Ile miałaś/eś lat kiedy ugotowałeś swoją
    pierwsza potrawę i co to było?
  5. Jakiej muzyki słuchasz przy gotowaniu?
  6. Ulubiony program Kulinarny?
  7. Najukochańsza słodkość z dzieciństwa?
  8. Gdybyś wiedział/a, ze dziś jest Twój
    ostatni dzień na ziemi, to jaka potrawę chciałbyś/ałabyś zjeść?
  9. Najlepsze mięso wg mnie to:…….

10. Cola czy Pepsi?

11. Kefir czy maślanka?

A do zabawy zapraszam:

  1. http://muffinkoweniebo.blox.pl/html
  2. http://eksperymentsobotni.blox.pl/html
  3. http://razemprzystole.blogspot.com/
  4. http://mientablog.com/
  5. http://piekarnik.blox.pl/html
  6. http://dobrazagrycha.wordpress.com/
  7. http://zwyczajnieogotowaniu.blogspot.com/
  8. http://kuchennezapiski.blox.pl/html
  9. http://dlacorkiisynowej.blox.pl/html
  10. http://cospysznego.blox.pl/html
  11. http://czarownie.blox.pl/html
poniedziałek, 19 listopada 2012

Kolejny chleb ze zbiorów Tatter.

Zachwycił mnie zaraz po upieczeniu. Gruba, mocno chrupiąca skórka i regularny dość gęsty miąższ. Niestety po kilku godzinach nie tak dobry, ale są osoby, które się nim zachwycają.

Nie polecam, ie odradzam, bo każdy "chlebowy gust jest inny :)

 

Składniki:

  • 200g zakwasu żytniego
  • 550g mąki pszennej chlebowej
  • 50g mąki pszennej razowej lub otrąb owsianych (dałam otręby)
  • 1 łyżeczka słodu (dałam cukier)
  • 1 łyżka soli
  • 300g ciepłej, ale nie gorącej wody
  • pół łyżeczki drożdży (opcjonalnie jeśli zakwas jest młody)
  • kminek opcjonalnie

 

Wszystkie składniki wymieszać razem w misce i zagnieść gładkie ciasto. Miskę szczelnie przykryć folią spożywczą na 2 - 2,5 godziny. W tym czasie złożyć ciasto 2 lub 3 razy.

Następnie uformować bochenek , włożyć do kosza i zostawić do wyrośnięcia na godzinę jeśli użyliście drożdży lub na 1,5 godziny jeśli robicie chleb na samym zakwasie.

Po tym czasie szybko naciąć. I wstawić do pieca z parą nagrzanego do 260oC. Piec 10 minut, a później zmniejszyć temperaturę do 230oC i piec jeszcze 20-25 minut. W połowie pieczenia obrócić chleb do góry nogami aby zrumienił się z dwóch stron.

Studzić na kratce.

SMACZNEGO!


P.S. Mój piekarnik nie ma tak wysokich temperatur więc najpierw piekłam go w 250oC a później w 220oC. Parę w piecu uzyskałam kładąc na dno naczynie żaroodporne wypełnione wodą.

niedziela, 18 listopada 2012

Zdjęcia są tylko dwa! i to z piekarnika, bo później nie zdążyłam zrobić, bo nie wiadomo kiedy - muffiny zniknęły :)

Świetna alternatywa dla zwykłej pizzy, przy której niestety nie zawsze wyjdzie mi ciasto :(

Dobre na ciepło i na zimno :)

Składniki na ciasto:

  • 400g mąki
  • opakowanie suchych drożdży
  • 150ml mleka
  • pół szklanki oleju
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki ostrej suszonej papryki

 

Składniki na farsz:

  • 400g żółtego sera
  • 200g dobrej szynki (u mnie była wędzona)
  • 1 czerwona papryka
  • podsmażona cebula
  • Ketchup
  • Oregano, zioła prowansalskie
  • i wszystko co myśl wam podsunie :) Ja następnym razem dodam jeszcze pieczarki i oliwki :)

 

Makę, drożdże, cukier, sól i paprykę wymieszać. Dodać ciepłe, ale nie gorące mleko i olej. Zagnieść gładkie elastyczne ciasto. Jeśli będzie za suche, to dolejcie trochę letniej wody.

Odstawić ciasto na ok 45 minut, w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Po tym czasie rozciągnąć ciasto na blacie podsypanym mąka na duży prostokąt o grubości ok. 5mm. Rozsmarować na nim ketchup, posypać ziołami. Wyłożyć starty żółty ser i resztę pokrojonych dodatków. (papryke podsmażyłam z cebulą)

Zwinąć wzdłuż krótszego boku i pokroić na 2,5 cm ślimaczki :)

Włożyć je do papilotek na muffinki i ułożyć w blaszce do muffinek.

Odstawić jeszcze na 20 minut.

Wstawić do pieca nagrzanego do 190oC i piec 30 minut.

SMACZNEGO!!!





Minął już rok !!! i to 12 listopada!!!

A ja zupełnie o tym zapomniałam :)

Ale już się poprawiam :)

Z okazji roku na blogu mam dla Was KONKURS!

Do wygrania - ponieważ moim znakiem na blogu jest różowa muffinka  -  śliczny zestaw czterech foremek do muffinów w kształcie filiżanek! Oczywiście różowych :)

Foremki są sylikonowe, więc można w nich i upiec i zaserwować babeczkę :)

Do każdej z nich dodany jest podstaweczek :)  A poniżej warunki konkursu!


 

Warunki konkursu:

Każdy kto chce wziąć udział w konkursie musi przesłać do mnie na maila zdjęcie swojej ulubionej babeczki wraz z przepisem, oraz zamieścić informację nt. konkursu na swoim blogu.

Najpiękniejsza babeczka zostanie nagrodzona, a przepis oczywiście opublikuję na blogu :)

Na zdjęcia i przepisy czekam do przyszłej niedzieli, czyli do 25 listopada.

mój mail: olimpia20111@wp.pl


P.S. W mailach podajcie również adres swojego bloga :)

POWODZENIA !!!

sobota, 17 listopada 2012

U mnie w domu mówimy na nie tygryski :) A to ze względu na plamki, które chyba bardziej pasują do lamparta :P

Robię je po raz czwarty i za każdym razem nie zdążę ich sfotografować, tak szybko znikają!

Bardzo mięciutkie, mocno pachnące czekoladą! :)

MOCNO POLECAM!!!

Przepis zaciągnięty od Dorotus.

Składniki:

  • 110g masła
  • 225g gorzkiej czekolady
  • 3 jajka
  • 2/3 szklanki cukru
  • aromat waniliowy
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia (dałam całą)
  • 1 i 2/3 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • cukier puder do obtoczenia - ok. 3/4 szklanki



Masło rozpuścić w rondelku i pod koniec wsypać połamaną czekoladę. Dokładnie wymieszać i rozpuścić na małym ogniu. Odstawić.

Białka oddzielić od żółtek. Wsypać szczyptę soli i ubić na sztywno pod koniec dodając cukier i żółtka oraz aromat waniliowy.

Ciągle ubijając dolewać powoli przestudzoną rozpuszczoną czekoladę z masłem.

Do wymieszanej masy dodać mąkę, szczyptę woli oraz proszek do pieczenia i dokładnie wymieszać. (zrobiłam to już łyżką)

Powstałą masę czekoladową wstawić do lodówki na kilka godzin. Nie przejmujcie się, że jest ona bardzo rzadka :) W lodówce mocno stwardnieje :) Ja wkładam na pół godziny do zamrażarki i potem jeszcze na godzinę do lodówki i też jest ok :) Można w ten sposób skrócić czas oczekiwania :)

Ciasto wyjąć z lodówki. Nabierać małe porcje łyżeczką i formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Mocno obtoczyć w cukrze pudrze i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach ok. 2cm.

Wstawić do nagrzanego do 160-170oC piekarnika i piec przez 12-15 minut.

Z podanych proporcji wychodzi ok. 40-50szt. ciasteczek.

Jak jedna blach będzie się piekła, to resztę ciasta wstawcie do lodówki żeby nie zmiękło za bardzo, bo ciastka wtedy mogą się rozpłynąć.

SMACZNEGO!!!

Dawno nie robiłam nic z ciasta francuskiego. Jakoś nie miałam ochoty na słodkie, ale na samo ciasto francuskie i owszem ! :)

Prosty jak drut przepis, który polecam każdemu, kto zamiast chipsów i innych przekąsek, woli coś zdrowszego :)

Mój mąż pochłonął do piwa WSZYSTKIE! OD RAZU !!

 

Składniki:

  • 2 opakowania ciasto francuskiego
  • 300g żółtego ostrego sera
  • sól
  • oregano, zioła prowansalskie
  • roztrzepane jajko do posmarowania

 

Rozłożony płat ciasta francuskiego posypujemy solą i ziołami prowansalskimi. Ścieramy ser na tarce i obficie posypujemy nim ciasto. Następnie solimy i posypujemy oregano. Ja lubię dużo! :)

Przykrywamy następną warstwą ciasta francuskiego i kroimy na paski o szerokości ok 1,5cm.

Zwijamy je w ruloniki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy grubą solą.

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220oC i pieczemy około 20 minut.

SMACZNEGO!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Sierpień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi
Lista Blogów Kulinarnych Durszlak.pl
Liczniki