Podstrzelona, lubiąca artystyczny nieład w domu i w kuchni. Bywająca na diecie, bo kiedy już jem za dużo, trzeba się przywołać do porządku. Ale nawet wtedy nie przestaję kochać jedzenia i próbuję zadowalać podniebienie dietetycznymi kąskami. Z miłości do jedzenia i jego różnorodności i również z miłości do mego lubego, któremu chcę nieba przychylić - a jak wiadomo przez żołądek do serca.
niedziela, 22 stycznia 2012

 

Mój luby wąchając pierwsze ciasteczko, powiedział - "Pachnie jak świeży chlebek!".

Pewnie można się pomylić, bo faktycznie zapach sezamu oszałamia.

Ciasteczka słodkie, kruche o piaskowej strukturze - właśnie chałwę przypominające.

przepis zaciągnięty od Dorotus

 

Składniki na około 40 ciastek:

  • 1 szklanka tahini (pasty sezamowej) - przepis TUTAJ
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • kilka łyżek wody

 

 

Wszystkie składniki zagnieść rękę lub w malakserze. W przepisie jest dodatkowo woda, ale musicie zobaczyć czy chcecie ją na pewno dodać - mi ciasto po prostu wydawało się za suche.

Z ciasta (spróbujcie surowego :D też jest pycha ) formujcie kulki trochę większe jak orzech włoski i układajcie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Spłaszczcie dłonią kulkę. Można posypać ziarenkami sezamu.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180oC około 15 minut.

Ciasteczka po wyciągnięciu z pieca będą bardzo miękkie. Przestudzić je i odłożyć na kratkę do całkowitego ostygnięcia.

 

Tahini (arab. طحينة tahina), chiń. zhimajiang (芝麻醤), jap. nerigoma (ねりごま), masło sezamowe – pasta na bazie nasion sezamu używana do przygotowywania wielu potraw. W krajach Bliskiego Wschodu tahini robione jest z lekko podprażanych nasion sezamu (proces ten intensyfikuje aromaty). We wschodniej Azji tahini produkowane jest z niełuskanych nasion sezamu.

Tahini jest składnikiem bliskowschodnich potraw m.in. hummusu i baba ghanoush. Sprzedawana bywa w formie świeżej lub suszonej.

Pasty sezamowej używa się także w kuchni chińskiej, koreańskiej i japońskiej; jest też kluczowym dodatkiem do dań z prowincji Syczuan np. dan dan noodles. Wersja wschodnioazjatycka produkowana jest z niełuskanych nasion, dlatego jest bardziej gorzka.

Kiedyś - chyba w jakimś Bomi - moja siostra kupiła gotowe masło sezamowe. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że nazywa się ono tahini. Było bardzo słodkie i  smakowało jak chałwa, my jadłyśmy je jak nutellę :) Ja jednak przygotowałam je bez dodatku soli i cukru, aby móc ją później wykorzystać.


Składniki na około 1 szklankę tahini

 

  • 2 szklanki ziaren sezamu - ja miałam niełuskany
  • 1/4 szklanki oleju

 

Sezam wysypać na suchą dużą blaszkę i włożyć do piekarnika rozgrzanego do 200ºC na 8 minut. W połowie prażenie, które ma za zadanie uwolnić aromaty, przemieszać sezam. Trzeba uważać aby się nie przypalił i zarumienił zbyt mocno, bo będzie gorzki.

 

Po ośmiu minutach wyjąć sezam i ostudzić. Zmiksować blenderem dodając oleju.

Im dłużej będziecie blenderować, tym gładsza będzie masa.

Podobno w lodówce, w zamkniętym słoiku można ją przechowywać ok. dwóch miesięcy - ja nie miałam okazji spróbować bo wykorzystałam ją tego samego dnia :)

 

 

Smacznego :)



czwartek, 19 stycznia 2012

 

Nigdy nie robiłam rogalików. Tym bardziej jestem z siebie dumna, bo  były to jedne z lepszych rogalików jakie jadłam :P - No a przepis mój własny :)

Kruche końcówki, mięciutki, ale nie za gruby środek :)

Bardzo słodkie. Polecam go mało słodkiej kawy z mlekiem :)

 

 Składniki na ok 45 rogalików:

  • 500g mąki pszennej
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 200g masła
  • 1 jajko i 2 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżka cukru
  • 30g świeżych drożdży
  • 300g twardej marmolady

 

 

Mleko podgrzewamy. Rozpuszczamy w nim drożdże z łyżką cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce do momentu aż zaczyn zacznie garować.

Do miski wsypać mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, pokrojone w kostkę masło, jajko oraz żółtka. Dolewamy miksturę drożdżową i szybko zagniatamy gładkie ciasto.

Robimy z niego kulę i wstawiamy na noc do lodówki. Lub - wersja ekspresowa :) - rozwałkowujemy na grubość 1cm i wstawiamy do zamrażalnika na 30 minut.

Po tym czasie wyjmujemy ciasto i rozwałkowujemy na grubość 2-3 mm.

Wykrajamy koło dużym talerzem (u mnie pokrywka od bardzo dużego garnka). Koło dzielimy na 8 części, a na szerszym końcu każdego rożka kładziemy porcję marmolady.

 

Zwijamy rożki zaczynając zawijanie od szerszego końca i formujemy rogaliki.

Kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180oC na 15 minut do zarumienienia.

Po ostygnięciu polukrować :)

SMACZNEGO!!!



niedziela, 15 stycznia 2012

 

Z okazji 2000 liczby odwiedzin na moim blogu chciałam zrobić coś szczególnego :)

Nie chciałam zwykłego tortu, bo to takie zwyczajne :)

Przedstawiam więc jubileuszowe torciki :)

Bardzo lekkie, świeże. Krem można zastosować do normalnych tortów. Polecam też latem, bo nie jest ciężki.

Zrobiłam jednak małą zbrodnię, bo biszkoptu z braku czasu nie upiekłam, tylko kupiłam gotowy. Ale nie byłam z niego zupełnie zadowolona więc polecam jednak upiec go samemu.

 

 Składniki na 12 mini torcików:

  • 2 spody biszkoptowe
  • 1 puszka brzoskwiń
  • 250g serka macarpone
  • 330g śmietanki 30% lub więcej (do ubicia)
  • 2 łyżki cukru
  • 1 opakowanie galaretki brzoskwiniowej
  • pół łyżeczki kwasku cytrynowego
  • czekolada, orzechy, płatki migdałów, lub kokos do ozdobienia



 

Spody biszkoptowe przekrajamy wzdłuż na dwa płaskie blaty. Wycinamy szklanką okrągłe kształty.

Do przygotowania kremu wczęśniej rozpuście galaretkę z połowie porcji wody, dosypcie 2 łyżki cukru i 1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego.

Śmietankę wlać do miski i miksować na sztywną pianę. Dodać serek mascarpone i delikatnie wymieszać. Odłożyć małą miseczkę masy do posmarowanie torcików na zewnątrz. Do reszty masy dodać pokrojone w drobne kosteczki brzoskwinie ( dwie połówki zostawcie do dekoracji), na koniec do masy dolewać ostudzoną galaretkę i dobrze wymieszać.

Krem będzie trochę rzadki, wstawcie więc go do lodówki na ok. 15 minut.

Położyć jeden biszkoptowy krążek na blacie.  Nasączyć syropem z brzoskwiń - jednak nie za dużo, żeby nie był zbyt ciężki i nie rozwalał się. Ja na jeden krążek zużywałam 1 łyżeczkę syropu. Na nasączony biszkopcik nałożyć warstwę kremu brzoskwiniowego. Przykryć drugim krążkiem i też lekko go nasączyć syropem.

Posmarować torcik na wierzchu oraz jego boki odłożoną masą śmietanową z mascarpone.

Boki udekorować posypując posiekanymi orzechami, migdałami, kokosem lub tym na co macie ochotę :)

Na wierzch położyć kawałeczek brzoskwini i czekolady.

SMACZNEGO !!!

środa, 11 stycznia 2012

 

Zupa najprostsza z prostszych, ale chyba nie ma osoby, której by nie smakowała :)

Klasyczny lekki rosołek, przez niektórych nazywany krupnikiem na ryżu.

Doskonała dla dzieci, dorosłych i smakuje nawet chorym :)

U mnie w domu był po niej zawsze jakiś bardziej obfity deser - np. placki z Jabłkami i cynamonem - bo jak to moja mama mówiła - "to głodna zupa" :)

W sam raz więc dla dietujących ;)

 

 Składniki:

  • ćwiartka kurczaka lub 5-6 skrzydełek
  • 5 średnich marchewek
  • 2 korzenie pietruszki
  • pół średniego selera
  • pół pora
  • 3/4 szklanki ryżu lub 1 woreczek
  • 3 listki laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki



Mięso myjemy, zalewamy zimna wodą i zagotowujemy razem z listkami laurowymi i zielem angielskim. Jak woda zacznie wrzeć wsypujemy ryż i gotujemy 10 minut.

Ścieramy marchewkę, seler i pietruszkę na tarce na grubych oczkach. Por kroimy w paseczki.

Wyjmujemy mięso, obieramy i wrzucamy do zupy razem z włoszczyzną. Gotujemy ok. 10 minut na wolnym ogniu.

Doprawimy solą i pieprzem, posypujemy natką pietruszki.

SMACZNEGO !!!

 

20:47, feniksowakuchnia , Zupy
Link Komentarze (2) »

 

Uwielbiam zapiekanki!!! Znudziły mi się jednak te z makaronem, kiełbasą, przyprawione oregano itd.... zawiało nudą! :/

Postanowiłam zrobić więc zapiekankę PO POLSKU !!!

Konkretna w smaku i konkretna bomba kaloryczna :D

 

 Składniki na prostokątną blachę:

  • 6 dużych ziemniaków
  • 500g mięsa mielonego 
  • 2 duże cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • słoiczek przecieru pomidorowego
  • 200ml kwaśnej śmietany 12%
  • 100ml wody
  • 500g pieczarek
  • 30dkg boczku dobrze uwędzonego
  • 30dgk żółtego sera
  • majeranek, słodka papryka, przyprawa do flaków (to nie żart),
  • sól, pieprz
  • pół łyżeczki kurkumy
  • sól, pieprz



Na patelni podsmażamy 1 cebulę pokrojoną w kosteczkę oraz czosnek. Dodajemy mięso i rozdrabniamy w taki sposób jak mięso na spagetti. Przyprawiamy solą i pieprzem.

Pieczarki pokrojone w plasterki również podsmażamy z druga cebulą, solą i pieprzem, do odparowania wody.

Pokroić boczek na dość duże plastry i wysmażyć na rumiano.

Ziemniaki obieramy i kroimy w talarki. Układamy je na dnie blaszki lub naczynia żaroodpornego. Śmietanę, wodę oraz koncentrat mieszamy i dodajemy duuużo majeranku, papryki i przyprawy do flaków. Zalewamy ta miksturą ziemniaki.

Wykładamy na to podsmażone mięso, później pieczarki, na pieczarki boczek.

Posypujemy odrobiną sera i zapiekamy pod przykryciem lub folią aluminiową około 45 minut w temperaturze 200oC

Na koniec gdy ziemniaki już będą miękkie, odkrywamy zapiekankę posypujemy serem i zapiekamy do roztopienia sera ok. 10 minut.

SMACZNEGO!

P.S. Majeranku nie żałujcie :)

 



 

Nazywam je pasztecikami, bo są tez malutkie i takie - do łapki :)

Bardzo prosty, fajny i szybki sposób na przekąski na imprezę.

Robię je w różnych wariantach - z oregano - po włosku ;)

Oraz orientalny z grzybami mun i kminem rzymskim.

 

Składnik podstawowy:

  • 3 opakowania ciasta francuskiego :)

Składniki na farsz włoski:

  • 500g mięsa mielonego
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 słoiczka przecieru pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • oregano, bazylia, zioła prowansalskie
  • sól, pieprz

 

Na patelni podsmażamy cebulę oraz czosnek. Dodajemy mięso i rozdrabniamy w taki sposób jak mięso na spagetti. Podsmażamy kilka minut i podlewamy ciut wodą.

Dodajemy koncentrat, troszkę cukru, sól, pieprz i smażymy bez przykrycia do odparowania wody.

Na koniec dodajemy zioła.

Składniki na farsz orientalny:

  • 500g mięsa mielonego
  • 1 duża cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • łyżka przecieru pomidorowego
  • garść namoczonych i pokrojonych w drobne paseczki grzybów mun
  • łyżeczka kminu rzymskiego
  • łyżeczka curry
  • pół łyżeczki kurkumy
  • sól, pieprz



Podobnie jak w poprzednim farszu, na patelni podsmażamy cebulę oraz czosnek. Dodajemy mięso i rozdrabniamy. Podsmażamy kilka minut i podlewamy wodą.

Dodajemy grzyby, przyprawy i smażymy bez przykrycia do odparowania wody.

 

Ciasto francuskie nadziewany farszem i sklejamy jak pierogi. Układamy na blaszce wyłożonej papierem. Włoskie kąski posypujemy żółtym serem i oregano, a orientalne szczyptą curry.

Piec w temperaturze 220oC przez 15 minut.

Podawać z sosem czosnkowym lub słodko kwaśnym.

SMACZNEGO!!!

 

 





poniedziałek, 09 stycznia 2012

 

Kolejny sernik - to chyba moje ulubione ciasto :)

Zawsze się udaje i można je modyfikować na różne sposoby.

Ten szczególnie polecam!

Pomimo tego, że jest to sernik pieczony, to smakuje trochę jak na zimno. Jest puszysty i mięciutki, lekko waniliowy z orzeźwiającą brzoskwinią. Spód raczej półkruchy.

Bardzo letni!

Przepis mój własny :)

Składniki na spód:

  • 250 g mąki
  • 125 g zimnego masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • aromat waniliowy

 

Wszystkie składniki szybko zagnieść. UWAGA !!! CIASTO JEST BARDZO LEPIĄCE! Nie dosypujcie mąki!

Ja włożyłam między dwie warstwy folii spożywczej, rozwałkowałam na płasko i włożyła ten placek do zamrażarki na 15 minut. Później wyłożyłam na blachę z papierem do pieczenia i piekłam w piecu rozgrzanym do 200oC przez 15 minut.

Jeśli wolicie tradycyjny sposób, to kulę z ciasta włóżcie do lodówki na minimum godzinę i wyklejcie formę.

W między czasie kiedy spód będzie się piekł, przygotowujemy masę serową.

 

 

Składniki na masę serową:

  • 1 kg sera twarogowego sernikowego

  • 125 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 3 żółtka ( białka ubić na sztywno w osobnej misce)
  • aromat waniliowy
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • puszka brzoskwiń w syropie

 

Żółtka utrzeć mikserem z cukrem, cukrem waniliowym i masłem na puszystą masę. Dokładać do niej po łyżce twarogu cały czas miksując. Dodać aromat i mąkę ziemniaczaną.

Kiedy masa będzie już puszysta dokładać po łyżce ubitej piany z białej i lekko wymieszać szpatułką aby nie złamać puszystości piany.

Wylać masę na podpieczony spód.

Rozłożyć na nią brzoskwinie z syropu pokrojone w kosteczkę, lekko dociskając, tak aby wyrównały się z masą. (Zostawić kilka połówek do dekoracji)

Wstawić do piekarnika nagrzanego na 180oC na 60 minut.

Po tym czasie wyłączyć piec, otworzyć piekarnik i studzić tak sernik przez przynajmniej 15 minut.

Kiedy zupełnie ostygnie, udekorować brzoskwiniami i zalać galaretką.

 

SMACZNEGO !!!

 



czwartek, 29 grudnia 2011

 

Podobno kiedy nie znano drożdży, do wypieku chleba - a raczej do jego spulchniania - stosowano piwo. ZŁOTĄ AMBROZJĘ :)

Ja wypróbowałam przepisu właśnie z piwem.

Zaczęłam robić zaczyn o 19:00, a chleb był gotowy też o 19:00 następnego dnia. Nie mówiąc  o wcześniejszym nastawieniu zakwasu, który ma być aktywny, kiedy wlewamy go do zaczynu.

Tworzenie chleba w sumie trwało 2 dni !!! ALE WARTO!!!

Mięciutki, wilgotny w środku, w dużymi regularnymi dziurami i twardą, mocno chrupiącą skórką.

I pomimo tego, że przy wyrastaniu trochę mi się przykleił do koszyka i ciut padł, to i tak jest wyśmienity w smaku.

Uważam, że to najlepszy chleb jaki do tej pory upiekłam !

Przepis zaciągnięty od Tatter

Składniki na zaczyn:

Zaczyn:

  • 250 g piwa (ponoć najlepsze jest niepasteryzowane, ale miałam zwykłe małe butelkowe Tyskie)

  • 50 g mąki pszennej, typ 550

  • 4 łyżeczki zakwasu żytniego razowego ( ja dałąm 3 łyżki zakwasu żytniego zwykłego z mąki 720)

 
Piwo wlać do garnka i zagrzać do temperatury 70ºC. Nie mam termometru, ale grzałam dopóki nie zeszła piana, a piwo nie było mocno gorące - takie, że ledwo mogłam włożyć palec :) 

Zdjąć z ognia. Mieszając wsypać mąkę. Pozbyć się grudek - najlepiej mikserem -  i zostawić do ostygnięcia.

Później dodać żytniego zakwasu i ponownie wymieszać, przykryć i zostawić do fermentacji na ok. 16 godzin. Po tym czasie, na powierzchni zaczynu pojawi się mnóstwo małych pęcherzyków, płyn będzie pachniał przyjemnie drożdżowo i może być wodnisty.

 

Składniki  na ciasto właściwe :

  • 150 g zaczynu (dałam ciut więcej)

  • 250 g wody o temperaturze pokojowej

  • 500 g mąki pszennej (typ 550)

  • 1,5 łyżeczki soli



Wszystkie składniki zagnieść w gładkie ciasto. Ostrzegam! Jest bardzo klejące!.

Zostawić w misce do wyrośnięcia na 2 godziny i 15 minut.

W tym czasie złożyć ciasto dwukrotnie, co 45 minut.


Kiedy ciasto wyrośnie należy je odgazować  rozciągając w prostokąt. Ukształtować luźną kulę.

Zostawić pod ściereczką na 10 minut.

Następnie uformować bochenek i złączeniem w górę ułożyć w koszu lub foremce. (Nie doświadczonym polecam włożyć od razu do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i pozwolić w niej rosnąć. Ciasto jest bardzo lejące i ciężko z niego uformować bochen)

Zostawić do wyrośnięcia na ok. 3 godziny.


Piec w piecu z parą (tzn. z włożonym naczyniem z wodą na dole piekarnika:) )  rozgrzanym do 250ºC przez 10 minut. Następnie zmniejszyć temperaturę do 210ºC i piec jeszcze 35 minut (bez pary). Wystudzić na kratce.

 

Smacznego :)

środa, 28 grudnia 2011

 

Zimy nadal brak... i jakoś tej zimy nie czuć. Raczej Wielkanoc...za moim oknem smutne, szare widoki...

 

No i jak przywołać ta zimę? O Świętach przypominają mi jeszcze dekoracje, które stoją na pólkach szafkach... tylko ten mikołaj...czekoladowy. No właśnie - pojawiło się pytanie - co zrobić z mikołajem, który ucierpiał w łapkach domowego zwierzątka? :)


 

Gorąca czekolada!!! TAK !!! :D

Z aromatem piernikowym, rozgrzewającym w sam raz na zimę...albo chociaż żeby o niej sobie przypomnieć :)

Straaaaasznie słodka, straaaasznie kaloryczna. Ale co tam , na poprawę humoru, może być :)

Składniki:

  • 150g czekolady (najlepiej gorzkiej, ale ja miałam mleczną z mikołaja)
  • 125ml słodkiej śmietanki
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej

 



Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej,

dolewany śmietanki i dosypujemy przyprawy.

 

 

Mieszając, czekamy aż czekolada będzie gorąca i wlewamy do kubeczka.

Ja dodatkowo zrobiłam sobie chrupiąca skórkę i posypałam czekoladę brązowym cukrem. Ale ostrzegam!!! - Słodycz może zemdlić :):):)

SMACZNEGO, CIEPLUTKIEGO !!! :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi
Lista Blogów Kulinarnych Durszlak.pl
Liczniki