Podstrzelona, lubiąca artystyczny nieład w domu i w kuchni. Bywająca na diecie, bo kiedy już jem za dużo, trzeba się przywołać do porządku. Ale nawet wtedy nie przestaję kochać jedzenia i próbuję zadowalać podniebienie dietetycznymi kąskami. Z miłości do jedzenia i jego różnorodności i również z miłości do mego lubego, któremu chcę nieba przychylić - a jak wiadomo przez żołądek do serca.

Ciasteczka

niedziela, 02 grudnia 2012

Ogłaszam wyniki ! Nie oczekiwałam tyle zgłoszeń :)

Konkurs wygrała Marika Wojciechowska (http://dzikowiec-od-kuchni.blogspot.com/)

Mój werdykt może się wydać trochę dziwny ale już ogłaszam dlaczego.

Babeczka, może nie jest "najpiękniejsza", ale jest najciekawsza.

Ja tez nie umiem robić pięknych zdjęć, takich jak Dorotus i nie mam odpowiedniego sprzętu.

Babeczki Mariki tez nie są super na zdjęciach, ale przepis był na tyle ciekawy , że mnie urzekł :) A że jestem zdania, że połowa blogów jest "poważana" nie dzięki kunsztowi kulinarnemu, tylko zdjęciom, dlatego przyznałam Marice tą nagrodę.

Serdecznie gratuluję :)

A poniżej podaję przepis na babeczki Mariki :)

 

 

"Muffinki pieczone w lodowych wafelkach

 

Składniki:
- 220 g mąki pszennej,
- 160 g cukru,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 2 jajka,
- szczypta soli,
- 150 ml gazowanego napoju pomarańczowego,
- 100 ml oleju,
- skórka otarta z 1/2 pomarańczy (wcześniej dokładnie umytej i wyparzonej),
- 2 łyżki groszków czekoladowych,
- wafelki do lodów (z całej porcji wychodzi ok. 20 muffinek, ale jest to zależne od wielkości wafelków - moje były małe i wąskie w środku),
- dodatkowo - lukier pomarańczowy: pół szklanki cukru pudru, łyżka lub dwie soku z pomarańczy,
- dekoracja: skórka otarta z pomarańczy, groszki czekoladowe.

Wszystkie składniki mokre mieszamy w misce za pomocą trzepaczki (jajka, napój, olej). Składniki suche łączymy w osobnej misce (przesiana mąka, proszek do pieczenia, cukier, sól, skórka pomarańczowa). Zawartość obu misek łączymy w jednej. Mieszamy krótko, tylko do połączenia składników. Na koniec dodajemy groszki czekoladowe i delikatnie mieszamy. Wafelki napełniamy ciastem do 2/3 wysokości (przed napełnieniem warto sprawdzić, czy wafelki stoją stabilne - jeśli nie, można delikatnie spiłować spód nożem - pamiętając, by nie przedziurawić). Wstawiamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy do suchego patyczka (ok. 15 minut). Po upieczeniu studzimy na kratce. Gdy będą już zimne, polewamy lukrem (energicznie mieszamy cukier puder z sokiem z pomarańczy - ilość soku można regulować, w zależności od pożądanej konsystencji). Dekorujemy skórką pomarańczową i groszkami. Wstawiamy do lodówki.

Smacznego!"

sobota, 17 listopada 2012

U mnie w domu mówimy na nie tygryski :) A to ze względu na plamki, które chyba bardziej pasują do lamparta :P

Robię je po raz czwarty i za każdym razem nie zdążę ich sfotografować, tak szybko znikają!

Bardzo mięciutkie, mocno pachnące czekoladą! :)

MOCNO POLECAM!!!

Przepis zaciągnięty od Dorotus.

Składniki:

  • 110g masła
  • 225g gorzkiej czekolady
  • 3 jajka
  • 2/3 szklanki cukru
  • aromat waniliowy
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia (dałam całą)
  • 1 i 2/3 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • cukier puder do obtoczenia - ok. 3/4 szklanki



Masło rozpuścić w rondelku i pod koniec wsypać połamaną czekoladę. Dokładnie wymieszać i rozpuścić na małym ogniu. Odstawić.

Białka oddzielić od żółtek. Wsypać szczyptę soli i ubić na sztywno pod koniec dodając cukier i żółtka oraz aromat waniliowy.

Ciągle ubijając dolewać powoli przestudzoną rozpuszczoną czekoladę z masłem.

Do wymieszanej masy dodać mąkę, szczyptę woli oraz proszek do pieczenia i dokładnie wymieszać. (zrobiłam to już łyżką)

Powstałą masę czekoladową wstawić do lodówki na kilka godzin. Nie przejmujcie się, że jest ona bardzo rzadka :) W lodówce mocno stwardnieje :) Ja wkładam na pół godziny do zamrażarki i potem jeszcze na godzinę do lodówki i też jest ok :) Można w ten sposób skrócić czas oczekiwania :)

Ciasto wyjąć z lodówki. Nabierać małe porcje łyżeczką i formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Mocno obtoczyć w cukrze pudrze i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach ok. 2cm.

Wstawić do nagrzanego do 160-170oC piekarnika i piec przez 12-15 minut.

Z podanych proporcji wychodzi ok. 40-50szt. ciasteczek.

Jak jedna blach będzie się piekła, to resztę ciasta wstawcie do lodówki żeby nie zmiękło za bardzo, bo ciastka wtedy mogą się rozpłynąć.

SMACZNEGO!!!

środa, 01 lutego 2012

Witam Was wszystkich :)

Jako, że w zeszłej edycji konkursu na Kulinarnego Bloga Roku nie mogłam brać udziału, z racji tego, że blog powstał dopiero pod koniec listopada, to w tym sezonie postanowiłam startowac! A CO ! :):)

Bardzo Was prosze o pomoc i głosowanie na mojego bloga :)

Co jakis czas będę wykonywała zadania kulinarne, na które zbieram głosy :)

Dziękuję wszysTkim z góry :) I ZAPRASZAM DO PIERWSZEGO GŁOSOWANIA :)

 

Czy Pamiętacie ciasteczka z dziurką ?:)

 

niedziela, 22 stycznia 2012

 

Mój luby wąchając pierwsze ciasteczko, powiedział - "Pachnie jak świeży chlebek!".

Pewnie można się pomylić, bo faktycznie zapach sezamu oszałamia.

Ciasteczka słodkie, kruche o piaskowej strukturze - właśnie chałwę przypominające.

przepis zaciągnięty od Dorotus

 

Składniki na około 40 ciastek:

  • 1 szklanka tahini (pasty sezamowej) - przepis TUTAJ
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 200 g masła, w temperaturze pokojowej
  • kilka łyżek wody

 

 

Wszystkie składniki zagnieść rękę lub w malakserze. W przepisie jest dodatkowo woda, ale musicie zobaczyć czy chcecie ją na pewno dodać - mi ciasto po prostu wydawało się za suche.

Z ciasta (spróbujcie surowego :D też jest pycha ) formujcie kulki trochę większe jak orzech włoski i układajcie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Spłaszczcie dłonią kulkę. Można posypać ziarenkami sezamu.

Piec w piekarniku nagrzanym do 180oC około 15 minut.

Ciasteczka po wyciągnięciu z pieca będą bardzo miękkie. Przestudzić je i odłożyć na kratkę do całkowitego ostygnięcia.

 

czwartek, 19 stycznia 2012

 

Nigdy nie robiłam rogalików. Tym bardziej jestem z siebie dumna, bo  były to jedne z lepszych rogalików jakie jadłam :P - No a przepis mój własny :)

Kruche końcówki, mięciutki, ale nie za gruby środek :)

Bardzo słodkie. Polecam go mało słodkiej kawy z mlekiem :)

 

 Składniki na ok 45 rogalików:

  • 500g mąki pszennej
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 200g masła
  • 1 jajko i 2 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżka cukru
  • 30g świeżych drożdży
  • 300g twardej marmolady

 

 

Mleko podgrzewamy. Rozpuszczamy w nim drożdże z łyżką cukru i odstawiamy w ciepłe miejsce do momentu aż zaczyn zacznie garować.

Do miski wsypać mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia, pokrojone w kostkę masło, jajko oraz żółtka. Dolewamy miksturę drożdżową i szybko zagniatamy gładkie ciasto.

Robimy z niego kulę i wstawiamy na noc do lodówki. Lub - wersja ekspresowa :) - rozwałkowujemy na grubość 1cm i wstawiamy do zamrażalnika na 30 minut.

Po tym czasie wyjmujemy ciasto i rozwałkowujemy na grubość 2-3 mm.

Wykrajamy koło dużym talerzem (u mnie pokrywka od bardzo dużego garnka). Koło dzielimy na 8 części, a na szerszym końcu każdego rożka kładziemy porcję marmolady.

 

Zwijamy rożki zaczynając zawijanie od szerszego końca i formujemy rogaliki.

Kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180oC na 15 minut do zarumienienia.

Po ostygnięciu polukrować :)

SMACZNEGO!!!



środa, 21 grudnia 2011

 

Ten Miś - tak mi się podoba, że musiałam wstawić swoje dzieło :)

Tym razem jadalne pierniczki przyozdobione kolorowymi maczkami, lukrami i czekoladą :)

Przepis na ciasteczka tutaj :)

 

 

 

...choinka - ubrana, pierniczki - ozdobione, bigos - cicho pyrka na gazie...a mi wciąż mało. Postanowiłam zrobić więc pierniki inne jak co roku. Inne jak te twarde herbatniki piernikowe ;)

LEBKUCHEN - Podobno najlepsze na świecie. Lekko cierpkie, z wyraźną nutą pomarańczy. Robią się twarde po upieczeniu, by następnego dnia znów zmięknąć pod warstwą lukru.

Przepis dedykuję Kasi :) ... Mam nadzieję, że babci posmakują, a na pewno nie połamie zębów ;)

Przepis lekko zmodyfikowany zaciągnięty od Dorotus

 

Składniki:

  • 2 i 2/3 szklanki mąki
  • 100g zmielonych na mąkę migdałów
  • 4 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200ml płynnego miodu
  • 100g masła
  • 1/2 szklanki bardzo drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • skórka otwarta z jednej cytryny

Wszystkie suche składniki (mąkę, sodę, migdały, proszek, sodę przyprawy) wymieszać w misce.

Do garnuszka włożyć masło i wlać miód. Podgrzewać na wolnym ogniu aż masło się roztopi.

Lekko przestudzoną, ale wciąż jeszcze ciepłą mieszankę miodu i masła wlać do suchych składników i dodać skórkę pomarańczową oraz cytrynową.

Bardzo dobrze wymieszać. Dodatek skórki sprawia, że ciasto ma tendencje do tworzenia się w nim grudek, dlatego polecam mieszać mikserem.

Ciasto będzie baaardzo klejące, ale nie podsypujcie mąki.

Odstawić ciasto w zimne miejsce do całkowitego ostygnięcia - masa zgęstnieje.

Gdy ciasto będzie już zimne, formować kulki wielkości orzecha włoskiego i kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Należy robić dość duże odstępy, bo ciasteczka bardzo rosną i "rozkładają" się na boki :)

Do formowania kulek polecam lekko zwilżyć wodą dłonie, aby ciasto tak mocno się nie kleiło.


Rozgrzać piekarnik do 180oC i włożyć lebkuchen na 12-15 minut (u mnie 12 bylo w sam raz).

Po wyjęciu pierniki są straaaasznie miękkie, ale po przestudzeniu robią się twarde, tak jak wspominałam do następnego dnia po lukrowaniu :)

Lukruje się je naprawdę szybko, bo tylko zanurzając ciastka wierzchem w lukrze :)

SMACZNEGO !!! :)

 








czwartek, 08 grudnia 2011

 



 

 

Coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta...więc czas na pieczenie pierniczków!!! :)

Tym razem prawdziwych!!! :) Przemiło się wałkuje ciasto, przeświątecznie się wycina ciasteczka :)

Zachęcam wszystkich, bo to nie lada zabawa!!!

Po samym upieczeniu pierniki są mięciutkie, ale po chwili twardnieją. Trzeba je potrzymać w puszce około dwóch tygodni, aby znów zmiękły, więc już czas na Wasze wypieki :)

Dziś zdjęcia świeżo upieczonych, a niebawem kiedy zmiękną - polukrowanych i przyozdobionych :)

 

Składniki:

  • 3 i 1/3 szklanka mąki
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 3/4 szklanki płynnego miodu
  • łyżka stołowa sody
  • 1 jajko
  • 125g masła lub margaryny
  • przyprawa do piernika (dałam całe opakowanie przyprawy korzennej Dr. Oetkera - 40g)



Wszystkie składniki suche, tj. mąkę, cukier puder, sodę i przyprawę korzenną wymieszać ze sobą. Dodać miód, jajko i roztopiony tłuszcz.

Zagnieść jednolita masę. Rozwałkować na blacie podsypanym mąką. Nie wsadzajcie ciasta do lodówki, bo wtedy się rozrywa. Paradoksalnie dużo bardziej elastyczne jest kiedy pozostanie ciepłe.

I najfajniejsza rzecz - WYKRAWANIE !!! :)

 

Pierniczki wstawiamy do pieca nagrzanego do 180oC na 7-8 minut. Wcześniej można w nie powkładać migdały i orzechy.

Po upieczeniu i wystygnięciu pierniki trzeba schować do szczelnej puszki albo słoika aby zmiękły i poczekały do lukrowania :)

 

SMACZNEGO!!!

 



środa, 16 listopada 2011

 

Siedząc dziś w pracy myślałam co bym dziś zjadła... oczywiście jestem na diecie :)

Więc pomyślałam, że może innym umilę czas. A że mój domownik nie toleruje nic co jest pełnoziarniste, razowe itp. to myślałam jakby go tu przechytrzyć. No i wymyśliłam!!! :D

Muffinki są mięciutkie, pachnące i co najważniejsze - ZDROWE!!! Bo przecież mąka razowa i mleko w budyniu! Dla dzieciaków - w sam raz:)

Składniki na Muffinki:

  • 3/4 szklanki mąki tortowej
  • 3/4 szklanki mąki razowej
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki oleju
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 jajko

Poza tym: 

  • 1 opakowanie budyniu (miałam biszkoptowy Oetkera- POLECAM!!!)
  • Szklanka mleka
  • łyżka masła
  • pół tabliczki mlecznej czekolady
  • Posypka

 



Przed przygotowaniem ciasta na muffinki musimy zrobić budyń. Robimy go z połowy porcji mleka (1 szklanki) z dodatkiem łyżki masła i jednej łyżki cukru. Budyń wyjdzie bardzo gęsty.

W misce wymieszać mąki, sodę, proszek, cukier i sól. W osobnej misce wymieszać jajko, mleko i olej. Połączyć składniki mokre i suche mikserem.

Nakładać masę do papilotek do napełniając je do połowy. Wkładamy dużą łyżeczkę budyniu i zakrywamy następną porcją masy.

Piec przez 25 minut w temperaturze 170oC.

Po wystudzeniu muffinek, w kąpieli wodnej roztopić czekoladę, polać nią babeczki i udekorować posypką.

SMACZNEGO !!!




poniedziałek, 14 listopada 2011

 

Dziś strasznie chciało mi się ciasteczek...kruchych, z czekoladą ! Pierwszą myślą były jakieś american cookies, ale przyniosło to mi na myśl pieguski, których pieczenie kiedyś zakończyło się fiaskiem, więc zebrałam kilka przepisów w całość i wyszły ciasteczka na jeden kęs :)

Kruche, z czekoladką i miodowa nutką. Bardzo szybko się robi, a co najważniejsze z wielką radością, bo wszystko co malutkie cieszy:) Mój luby jak je zobaczył, to myślał, że to podróba Toffife :)

Składniki:

  • 150 g miękkiego masła
  • 1/3 szklani cukru pudru
  • szklanka mąki  tortowej
  • kilka kropel aromatu waniliowego i miodowego
  • szczypta soli

Wszystkie składniki dobrze zagnieść. Uformować kulę, owinąć ją folią i włożyć do lodówki na około 1 godzinę.

Nagrzać piekarnik do 200oC. Ze schłodzonego ciasta uformować małe kuleczki, na wzór małych orzechów włoskich. Wyłożyć na blachę posmarowaną olejem i wstawić do piekarnika na 7 minut. (Ja wciąż podglądałam, bo tak fajnie się topiły i powstawały takie duszki:))

 

Po tym czasie wyjąć blaszkę z piekarnika i zrobić w kuleczkach dziurki - ja robiłam to końcówką od drewnianej łyżki. Trzeba je zrobić dość głęboko bo wgniecione ciasto i tak trochę urośnie. Trzeba jednak uważać żeby ciasteczka nie popękały.

Wstawiamy je ponownie do pieca na 8 minut do zezłocenia. Studzimy.

Jak już ostygną przygotowujemy masę czekoladową.

Składniki na masę:

  • 2/3 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 25g masła
  • Łyżka miodu

Topimy składniki na wolnym ogniu albo w kąpieli wodnej i wypełniamy dziurki ostudzonych ciasteczek.

SMACZNEGO !!!

 





21:25, feniksowakuchnia , Ciasteczka
Link Dodaj komentarz »
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Tagi
Lista Blogów Kulinarnych Durszlak.pl
Liczniki