Podstrzelona, lubiąca artystyczny nieład w domu i w kuchni. Bywająca na diecie, bo kiedy już jem za dużo, trzeba się przywołać do porządku. Ale nawet wtedy nie przestaję kochać jedzenia i próbuję zadowalać podniebienie dietetycznymi kąskami. Z miłości do jedzenia i jego różnorodności i również z miłości do mego lubego, któremu chcę nieba przychylić - a jak wiadomo przez żołądek do serca.

Ciasta

piątek, 23 marca 2012

 

Długo mnie nie było...jestem zabiegana.. Co nie znaczy, że przestałam piec, gotować, smażyć :)

Jeśli udało i się zrobić coś fajnego, to oczywiście uwieczniaąłm to aparatem :)

Więc w dniu dzisiejszym przedstawiam ROLADĘ Z KREMEM Z NUTELLI!!!

Coś dla łasuchów :) Uwielbiam nutelle, mogłabym wyjadać łyżkami ze słoika.

To ciasto, nie dośc, że jest super proste i szybkie w wykonaniu, to jeszcze jest super smaczne!

POLECAM!!! BARDZO POLECAM!!!

Przepis zaciągniety od Dorotus.

 

Składniki na ciasto:

  • 4 jajka
  • 100 g drobnego cukru
  • 100 g mąki
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 50 g gorzkiej czekolady, startej
  • cukier waniliowy - 16 g

 

Składniki na krem:

  • 250g serka mascarpone
  • 5 łyzek nutelli (dałam 6)

 

Składniki na polewę:

  • 100g mlecznej lub gorzkiej czekolady
  • 30 g masła
  • orzechy laskowe do posypania (opcjonalnie)



Najpierw musimy upiec ciasto do naszej rolady:)

W tym celu musicie oddzielić białka od żółtek i ubić z nich sztywną pianę. Pod koniec ubijania dosypujcie powolutku cukier i ubijajcie tak długo aż się rozpuści. 

Dolejcie po koleji żółtka i dalej ubijajcie.

Do masy jajecznej, przesiać mąkę wraz z proszkiem do pieczenia, startą czekoladę i kakao. Ostrożnie wymieszać aby piana nie opadła.

Przygotujcie ściereczkę kuchenną. obsypcie ją delikatnie cukrem waniliowym.

Formę o wymiarach 28 x 42 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Wlać masę. Natychmiast wstawić do piekarnika nagrzanego do 180oC na 15 minut.

Po tym czasie wyjąć gorącą blachę i natychmiast przełożyć ciasto na ręcznik papierem do góry. Zerwać powoli papier i zwinąć ciasto z ręcznikiem w roladę, wzdłuż dłuższego boku.

KONIECZNIE RÓBCIE TO JAK CIASTO JEST GORĄCE!!! INACZEJ BĘDZIE SIĘ ROZWALAĆ!!!

Pozostawiamy do całkowitego wystudzenia.

W między czasie możemy zająć się kremem. Składniki nalezy po prostu zmiksować :)

Ostudzoną roladę rozwijamy, natychmiast smarujemy serkiem z nutellą i z powrotem zawijamy.

Polewamy rozpuszczoną czekolada z masłem i obsypujemy orzechami.

Rolada przed podaniem musi koniecznie stać parę godzin w lodówce.

SMACZNEGO!!! :)







niedziela, 12 lutego 2012

 

Okazało się, że istnieje przepis idealny na biszkopt.

Mój - z jakiegokolwiek przepisu bym korzystała - był z wielką górą na środku, którą trzeba było ściąć.

Ten biszkopt piecze się wyjątkowo łatwo, a po wyjęciu z pieca jest prosty jak stół.

Jest tylko jedna zasada - aby biszkopt nie padł po upieczeniu, musimy nim RZUCIĆ !!!

TAK!!! Musimy nim RZUCIĆ!!! :)

Uważajcie tylko na kafle, aby ich nie wyszczerbić:)

Biszkopt doskonale nadaje się do torów i jako spody do wszelakich ciast.

Bardzo polecam!

Przepis zaciągnięty od Dorotus

 

Składniki:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej

 

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Gdy już piana będzie dosyć sztywna powoli dodajemy cukier i dalej ubijamy. Gdy piana będzie już baaardzo sztywna dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.

Mąkę ziemniaczaną i pszenną wymieszać i przesiąć. Delikatnie wsypywać do ciasta i lekko wmieszać. Zrobić to albo łyżką albo na najwolniejszych obrotach miksera.

Tortownicę o średnicy 20 - 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Boki formy muszą pozostać suche - niczym ich nie smarujemy! Do formy wlać ciasto.

Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (do suchego patyczka).

Po upieczeniu, wyjąć biszkopt z piekarnika i rzucić go w formie z wysokości ok. 60 cm.

Ja zrobiłam to dwa razy :D:D:D

Odstawić ciasto do uchylonego piekarnika i tak wystudzić.

Boki odkrajamy nożykiem od formy dopiero po wystudzeniu biszkoptu.


SMACZNEGO!!!



niedziela, 15 stycznia 2012

 

Z okazji 2000 liczby odwiedzin na moim blogu chciałam zrobić coś szczególnego :)

Nie chciałam zwykłego tortu, bo to takie zwyczajne :)

Przedstawiam więc jubileuszowe torciki :)

Bardzo lekkie, świeże. Krem można zastosować do normalnych tortów. Polecam też latem, bo nie jest ciężki.

Zrobiłam jednak małą zbrodnię, bo biszkoptu z braku czasu nie upiekłam, tylko kupiłam gotowy. Ale nie byłam z niego zupełnie zadowolona więc polecam jednak upiec go samemu.

 

 Składniki na 12 mini torcików:

  • 2 spody biszkoptowe
  • 1 puszka brzoskwiń
  • 250g serka macarpone
  • 330g śmietanki 30% lub więcej (do ubicia)
  • 2 łyżki cukru
  • 1 opakowanie galaretki brzoskwiniowej
  • pół łyżeczki kwasku cytrynowego
  • czekolada, orzechy, płatki migdałów, lub kokos do ozdobienia



 

Spody biszkoptowe przekrajamy wzdłuż na dwa płaskie blaty. Wycinamy szklanką okrągłe kształty.

Do przygotowania kremu wczęśniej rozpuście galaretkę z połowie porcji wody, dosypcie 2 łyżki cukru i 1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego.

Śmietankę wlać do miski i miksować na sztywną pianę. Dodać serek mascarpone i delikatnie wymieszać. Odłożyć małą miseczkę masy do posmarowanie torcików na zewnątrz. Do reszty masy dodać pokrojone w drobne kosteczki brzoskwinie ( dwie połówki zostawcie do dekoracji), na koniec do masy dolewać ostudzoną galaretkę i dobrze wymieszać.

Krem będzie trochę rzadki, wstawcie więc go do lodówki na ok. 15 minut.

Położyć jeden biszkoptowy krążek na blacie.  Nasączyć syropem z brzoskwiń - jednak nie za dużo, żeby nie był zbyt ciężki i nie rozwalał się. Ja na jeden krążek zużywałam 1 łyżeczkę syropu. Na nasączony biszkopcik nałożyć warstwę kremu brzoskwiniowego. Przykryć drugim krążkiem i też lekko go nasączyć syropem.

Posmarować torcik na wierzchu oraz jego boki odłożoną masą śmietanową z mascarpone.

Boki udekorować posypując posiekanymi orzechami, migdałami, kokosem lub tym na co macie ochotę :)

Na wierzch położyć kawałeczek brzoskwini i czekolady.

SMACZNEGO !!!

poniedziałek, 09 stycznia 2012

 

Kolejny sernik - to chyba moje ulubione ciasto :)

Zawsze się udaje i można je modyfikować na różne sposoby.

Ten szczególnie polecam!

Pomimo tego, że jest to sernik pieczony, to smakuje trochę jak na zimno. Jest puszysty i mięciutki, lekko waniliowy z orzeźwiającą brzoskwinią. Spód raczej półkruchy.

Bardzo letni!

Przepis mój własny :)

Składniki na spód:

  • 250 g mąki
  • 125 g zimnego masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • aromat waniliowy

 

Wszystkie składniki szybko zagnieść. UWAGA !!! CIASTO JEST BARDZO LEPIĄCE! Nie dosypujcie mąki!

Ja włożyłam między dwie warstwy folii spożywczej, rozwałkowałam na płasko i włożyła ten placek do zamrażarki na 15 minut. Później wyłożyłam na blachę z papierem do pieczenia i piekłam w piecu rozgrzanym do 200oC przez 15 minut.

Jeśli wolicie tradycyjny sposób, to kulę z ciasta włóżcie do lodówki na minimum godzinę i wyklejcie formę.

W między czasie kiedy spód będzie się piekł, przygotowujemy masę serową.

 

 

Składniki na masę serową:

  • 1 kg sera twarogowego sernikowego

  • 125 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 3 żółtka ( białka ubić na sztywno w osobnej misce)
  • aromat waniliowy
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • puszka brzoskwiń w syropie

 

Żółtka utrzeć mikserem z cukrem, cukrem waniliowym i masłem na puszystą masę. Dokładać do niej po łyżce twarogu cały czas miksując. Dodać aromat i mąkę ziemniaczaną.

Kiedy masa będzie już puszysta dokładać po łyżce ubitej piany z białej i lekko wymieszać szpatułką aby nie złamać puszystości piany.

Wylać masę na podpieczony spód.

Rozłożyć na nią brzoskwinie z syropu pokrojone w kosteczkę, lekko dociskając, tak aby wyrównały się z masą. (Zostawić kilka połówek do dekoracji)

Wstawić do piekarnika nagrzanego na 180oC na 60 minut.

Po tym czasie wyłączyć piec, otworzyć piekarnik i studzić tak sernik przez przynajmniej 15 minut.

Kiedy zupełnie ostygnie, udekorować brzoskwiniami i zalać galaretką.

 

SMACZNEGO !!!

 



poniedziałek, 26 grudnia 2011

 

No i już po Świętach... szkoda... Choć z jednej strony...mam już dość jedzenia :P

Nie omieszkam jednak wstawić przepisu na sernik, który robiłam.

Karmel... migdały...kajmak... to zdecydowanie moje smaki :D

Sernik wychodzi płaski jak deska!!! nie pada!!!

POLECAM!!!

Przepis lekko zmodyfikowany zaciągnięty od Mikimamy

 

Składniki na spód:

  • 150g miękkiego masła
  • 1 niepełna szklanka mąki
  • 100g pokruszonych ciasteczek amaretti (można dostać w Lidlu:))
  • 1 jajko
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


Składniki na migdały w karmelu:

  • 300g migdałów
  • 4 łyżki miodu (może być sztuczny)
  • pół szklanki brązowego cukru
  • 100g masła
  • pół buteleczki olejku migdałowego

 

Składniki na masę serową:

  • 1kg twarogu na sernik (miałam Oetkera)
  • 400g kajmaku (mała puszka, miałam też gotową, ale możecie zrobić ją sami)
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • cukier waniliowy
  • 125ml śmietany 36%
  • 4 jajka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej




 

Aby zrobić spód, pokruszone ciasteczka amaretti należy zmieszac z pozostałymi suchymi składnikami, tj. mąką i proszkiem, dodać masło i jajko i szybko zagnieść. Włożyć do lodówki.

W tym czasie przygotować karmel. Do garnuszka wsypać cukier, dolać miód i pół kostki masła. Podgrzewać na wolnym ogniu, aż wszytskie składniki się rozpuszczą, Dodać migdały i gotowac masę około 5 minut, aż zgęstnieje.  Odstawić z ognia.

Blachę o średnicy 24 cm wyłożyć papierem i wykleić zimnym ciastem. Zalać je ciepłymi migdałami w karmelu i wstawić do nagrzanego do 180oC na ok. 20  minut.

W tym czasie przygotować masę serową.

Kajmak zmiksować z cukrem brązowym i waniliowym. Po jednej łyżce dodawać ser i miksować. Dodać jajka i miksować do połączenia się składników. Na końcu wlać kremówkę i dodać mąkę.

Wylać masę serową na podpieczoną warstwę migdałów w karmelu. Piec w tej samej temperaturze ok,.50 minut (aż wierzch na środku sernika się zetnie).

Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i przy otwartym studzić sernik 15 minu.

Sernik jest gotowy, ale trzeba go schłodzić dobrych kilka godzin w lodówce.

 

SMACZNEGO !!!:)






niedziela, 27 listopada 2011

Naszło mnie na coś "swojego". Przepis zupełnie autorski, aczkolwiek jak najbardziej udany :)

Nie chcę się chwalić, ale kruche ciasto wyszło po prosztu REWELACYJNE!!! Rozpływało się w ustach i było faktycznie kruche:)

Przeważnie ciasto jest u mnie w domu na trzy dni. Tym razem zniknęło tego samego dnia :)

Aromatyczne, MEGA słodkie, ale zarazem orzeźwiające. Pomimo tego, że przepis jest bardzo prosty i nie ma nic nadzwyczajnego w tych składnikach, to naprawdę było świetne :)

Następnym razem dodam więcej kakao, żeby było bardziej ciemne i czekoaldowe.

Składniki na spód:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 żółtko
  • 100g masła
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • aromat o smaku mleka skondensowanego (niekonieczny, ale chyba on nadał super smak temu spodowi)

 

Składniki na krem:

  • 1 opakowanie budyniu czekoladowego
  • 2 szklanki mleka
  • 3-4 łyżki cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 250g miękkiego masła
  • kilka kropel aromatu rumowego

 

Poza tym:

  • 2 pomarańcze

 

Składniki na spód zagnieść uformować kulę i włożyć na około 40 minut do lodówki.

Blaszkę wysmarować masłem i wysypać bułką tartą.  Wykleić blachę schłodzonym ciastem. Najlepiej rozwałkować je i przenieść na wałku na blaszkę i później je "poprzyklejać" :) Ponakłuwać widelcem.

Piec 15 minut w piekarniku nagrzanym do 200oC.

Ciasto wyjąć, ostudzić i w międzyczasie możemy przygotować krem.

 

Do sporządzenia kremu musimy wymieszać proszek budyniowy, mąkę ziemniaczaną, kakao i cukier w szklance mleka. Resztę mleka zagotować. Dodać mieszankę budyniową i ugotować bardzo gęsty budyń.

Jak budyń będzie już zimny, dodajemy do niego miękkie masło, aromat i śmietanę.

Ubijamy mikserem do połączenia składników, uważając aby "nie przebić" kremu.

Nie przejmujcie się, że będzie dosyć rzadki. W lodówce zrobi się z niego twardsza, ale aksamitna masa:)

Wylać masę na zimny, wcześniej upieczony spód.

Pokroić pomarańcze na małe kawałeczki i ułożyć na kremie.

Posypać gorzkim kakao.

SMACZNEGO!!!

P.S. Mi bardziej smakowało jak masa była rzadka i rozpływała się, więc ja zostawiałam swoją część poza lodówką. Mój luby natomiast wolał ją ściętą. Sami musicie wybrać :)

 

| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi
Lista Blogów Kulinarnych Durszlak.pl
Liczniki